Autor: Sven Völz
Ta wiadomość napawa mnie ogromną dumą – przez ponad dekadę Carinjo był jedną z wizytówek naszej stacji. Został odkryty jako źrebak przez mojego ojca u hodowcy Klausa-Hermanna Hollma. Pierwszym wielkim sukcesem dla Carinjo i mojej rodziny był tytuł zwycięskiego ogiera podczas selekcji koni rasy holsteńskiej w 2003 roku. Jako młody koń nie zawsze łatwo było z nim współpracować – był koniem późno dojrzewającym, nie był klasycznym skoczkiem, jednak ja, a przede wszystkim mój ojciec, zawsze wierzyliśmy w tego niezwykłego ogiera. Wyróżnia go inteligencja i wielkie serce. W sporcie spełnił później wszystkie oczekiwania – wraz z Thomasem Voßem zajął drugie miejsce w Wielkiej Nagradzie w Aachen, a następnie odniósł wiele międzynarodowych sukcesów.
Do sportu wkroczył dopiero w wieku siedmiu lat; w dzisiejszych czasach byłoby to „wyrokiem śmierci” dla ogiera hodowlanego, ale właśnie tego potrzebował, aby później osiągnąć te sensacyjne wyniki. W osobie Thomasa Voßa znalazłem osobę o podobnych poglądach, która wierzyła w jakość Carinjo. W pierwszym roku wielu kolegów wyśmiewało nas, jednak już w drugim roku, gdy miał osiem lat, krytycy zamilkli, a on zaczął udowadniać, że jest kimś naprawdę wyjątkowym. Jego potomstwo było do niego podobne; moi hodowcy nie zawsze byli z początku zadowoleni z tych koni, jednak stopniowo coraz więcej z nich – które w młodym wieku potrzebowały nieco więcej czasu – zaczęło pojawiać się na międzynarodowych arenach sportowych. Kiedy dziś spotykam ich na zawodach, częstują mnie kawą z premii hodowlanej. Obecnie Carinjo z dumą reprezentuje rasę holenderską również na arenie międzynarodowej.