08. April 2024
Tydzień tematyczny poświęcony Casallowi: Historia życia konia o światowej ...

Casall – żywa legenda. Ogier stowarzyszeniowy wyhodowany przez Wilfrieda Thomanna (Drelsdorf) obchodzi w tym tygodniu swoje 25. urodziny. 13 kwietnia 1999 roku na świat przyszedł syn ogiera Caretino-Lavall I (linia 890), który miał zapisać się w historii zarówno jako reproduktor, jak i zawodnik sportowy. Na jego cześć spółka Holsteiner Verband Hengsthaltungs GmbH przygotowała tydzień tematyczny, który w tym tygodniu będzie prezentowany na kanałach Holsteiner Verbandu. Rozpoczyna się on od pierwszej części historii jego życia.

Jako źrebaka Hennings Casall został odkryty przez Fiete Mehrensa i Detlefa Reimera w powiecie Nordfriesland. Podczas rejestracji klaczy w Behrendorfie Thomann nawiązał rozmowę z Fiete Mehrensem. Obaj rozmawiali o źrebakach, które urodziły się u Wilfrieda Thomanna. Wśród nich znalazł się ogierek po Caretino, pochodzący od klaczy Kira po Lavall I, wywodzącej się ze słynnej linii 890, a jednocześnie z bezpośredniej linii matczynej ogierów zatwierdzonych do hodowli Cesano I i II, jak również licznych międzynarodowych koni sportowych, takich jak na przykład Crocodile Dandy (Alison Firestone) i Conally (Markus Renzel). „Czy stajnia znajduje się daleko stąd?” – zapytał Fiete Mehrens hodowcę. 15 minut później obaj stali przy Kirze i jej pięciodniowym źrebaku w stajni w Joldelund. „Jeszcze tego samego dnia sfinalizowaliśmy sprzedaż” – wspomina Wilfried Thomann dzień, w którym sprzedał Casalla wspólnocie właścicielskiej Hennings & Mehrens. Minęły dwa lata – i młody ogier zakwalifikował się do wstępnej selekcji przed ogłuszeniem koni rasy holenderskiej w 2001 roku. 

Casall podczas selekcji 

Ale czy to tylko drogi wałach?
Podczas pierwszego skoku z wolnej ręki uwagę Norberta Boleya przykuł młody Casall. „Wcześniej zawarłem już wiele udanych transakcji z Reimerem Henningsem seniorem. Zapytałem więc Fiete Mehrensa i Reimera Henningsa, czy zechcieliby sprzedać tego dwuletniego ogiera związkowi”, wspomina Norbert Boley, który wówczas kierował działalnością spółki Holsteiner Verband Hengsthaltungs GmbH. Właściciele zgodzili się, pod warunkiem, że uda się uzgodnić cenę. A ta, jak na dwuipółletniego ogiera, była dość wysoka, więc Norbert Boley zasięgnął opinii ówczesnych członków zarządu – Breido Grafa zu Rantzau i Hansa-Wernera Rittersa – przed podjęciem decyzji. Gdy Casall zdołał przekonać do siebie również tych dwóch doświadczonych znawców koni, przeszedł na własność Związku Holsteńskiego. 

„Podczas selekcji początkowo wszystko szło dobrze. Koń prezentował się bardzo dobrze na uwięzi i spełniał pokładane w nim oczekiwania” – opowiada Norbert Boley. Jednak potem nadszedł dzień skoków z wolnej ręki w Neumünster. „Ostatecznie wykonał tam właściwie tylko jeden skok odpowiadający jego jakości. W duchu obawiałem się, że być może jest on jednak tylko drogim wałachem” – kontynuuje Boley. „Na szczęście komisja selekcyjna nie zapomniała o przekonujących wynikach z eliminacji wstępnych. W związku z tym werdykt selekcji był pozytywny. Casall pokonał więc tę pierwszą wielką przeszkodę.

Następnie odbył się „całkiem dobry egzamin wydajności ogierów”, po czym w wieku pięciu lat miał naprawdę rozpocząć swoją karierę. Jednak potem ogier sprawił spore zmartwienie osobom odpowiedzialnym w Związku Holsteńskim, a przede wszystkim oczywiście Norbertowi Boleyowi: „Miał bardzo dobrego jeźdźca w osobie Gunnara Röera. Mimo to nie nastąpił rozwój, na który wszyscy liczyliśmy”. Po pewnym czasie pojawiło się pytanie: co zrobimy z tym ogierem, w którym wszyscy pokładaliśmy tak wielkie nadzieje? 

I wtedy pojawił się Bengtsson...
...jutro kontynuujemy w części 2 historii życia tego światowej sławy konia. 

Casall i Gunnar Röer w 2004 roku

Więcej informacji o ogierze:

Casall

 

Zdjęcia: Bugtrup, Putfarcken

wstecz