Od dłuższego czasu konie wszechstronne z kraju położonego między morzami przyciągają uwagę. Szczególnie wielki sukces odniosły jednak podczas tegorocznych mistrzostw Europy w Avenches (SUI). Szczególną sensację wywołał tam jeden z koni rasy holsteńskiej: JL Dublin
po Diarado-Canto (Volker Göttsche-Götze, Groß Buchwald) wraz z Brytyjką Nicolą Wilson zdobył dwa złote medale. Zarówno w klasyfikacji indywidualnej, jak i drużynowej ten koń, będący niegdyś przedmiotem aukcji elitarnej rasy holsteńskiej, który Francesa Pollara nabyła niegdyś na aukcji w Neumünsterze i wywodzący się z linii 1907, okazał się nie do pokonania.
Zaledwie o włos – a dokładnie o 0,3 punktu – nie udało się zdobyć medalu w klasyfikacji indywidualnej Michaelowi Jungowi i fischerWild Wave
po Water Dance xx-Acobat II (hodowla Marks i Muffels, Siethwende). Jednak holsteiński ogier, który w wieku dziewięciu lat zadebiutował w mistrzostwach, oraz jego jeździec i tak zdobyli medal: jako najlepsza niemiecka para cieszyli się wraz z kolegami z drużyny ze srebrnego medalu. Nawiasem mówiąc: również ten wałach z linii 6879 rozpoczął swoją karierę w Neumünster – na aukcji ogierów nieprzejrzałych.
Ponadto w drużynie Szwedów, która zdobyła brązowy medal, wystartował Charly Brown
, syn ogiera Cardenio-Heraldik xx. W siodle tego jedenastoletniego wałacha, wyhodowanego przez Susanne Ahme z Malente, zasiadła Malin Petersen.
I to nie wszystko: na miejscach siódmym i ósmym uplasowały się kolejne dwa konie rasy holenderskiej. Mowa o Carjatan S
po Clearway-Galant Vert xx (Carl-Friedrich Söhrmann, Groß Buchwald) z niemieckim jeźdźcem indywidualnym Christophem Wahlerem w siodle oraz o Cartanii
po Cartani-Clinton (Günter Koch, Vollerwieck). Klacz, która startowała w szwajcarskiej drużynie pod Felixem Voggiem, również została odkryta w Neumünster. Wszystkie pięć koni nie pozostawiło żadnych wątpliwości co do swojego pochodzenia, ponieważ w finałowym konkursie skoków przez przeszkody wszystkie ukończyły trasę bez zrzutu.
Serdeczne gratulacje!
Pełne wyniki można znaleźć tutaj.
Zdjęcie: Nicola Wilson i JL Dublin, (c)Stefan Lafrentz