02. maj 2022
Hodowca i pożegnanie: Norbert Boley uhonorowany podczas prezentacji ogierów

W Związku Holsteńskim stało się już miłą tradycją, że 1 maja w Elmshornie prezentują się młode ogiery – w tym roku, na szczęście, znów w obecności widzów. Ponadto Norbert Boley został uroczyście pożegnany z okazji przejścia na emeryturę po 40 latach pełnienia funkcji dyrektora zarządzającego. 

Nowy dyrektor zarządzający spółki Holsteiner Verband Hengsthaltungs GmbH, Sebastian Rohde, objął swoje stanowisko już w połowie marca i był zadowolony z przebiegu swojej pierwszej prezentacji. „Otrzymaliśmy wyłącznie pozytywne opinie na temat tej inauguracyjnej imprezy i po bardzo dobrych występach ogierów z optymizmem patrzę na nadchodzące tygodnie” – powiedział Rohde. Ogiery stowarzyszenia w wieku od trzech do sześciu lat zaprezentowały się, zgodnie ze swoim wiekiem, pod siodłem oraz na krótkich torach przeszkód, a ich występy komentowali Sebastian Rohde, prezenter ClipMyHorse.TV Henner Hoeschen oraz trener Karsten Huck. Kilkaset osób przybyło do Elmshorn, aby na własne oczy przekonać się o tym. Wśród nich znalazł się również trener reprezentacji Niemiec Otto Becker: „Młode ogiery zrobiły ogromne wrażenie i charakteryzowały się najwyższą jakością. Wszystkie skakały bardzo spokojnie, zadowolone i pełne pewności siebie – dokładnie tak, jak należy”. Przyjazd trenera reprezentacji miał jeszcze jeden powód: wraz z wieloma innymi osobami, które towarzyszyły mu przez lata, chciał złożyć hołd Norbertowi Boleyowi z okazji jego pożegnania. 

Kolejny etap
Prezes Związku Holsteńskiego, Hinrich Romeike, zainaugurował uroczystość przemową, w której przypomniał najważniejsze kamienie milowe – oraz ogiery – na drodze Norberta Boleya jako dyrektora generalnego od 1983 roku. Takie legendy hodowli jak Cor de la Bryère, Lord i Landgraf, a następnie Corrado I, Contender i Caretino, a później Casall i Clarimo – wywarły i nadal wywierają ogromny wpływ na międzynarodową hodowlę koni skokowych. Boley celowo nawiązywał współpracę z jeźdźcami, takimi jak Franke Sloothaak, Ludger Beerbaum i Rolf-Göran Bengtsson, i zapewnił im możliwość startów na ogierach rasy holsteńskiej. Wspierał również jeźdźców wywodzących się z własnych szeregów, takich jak Thies Luther, Bo Kristoffersen i Lars Bak Andersen. Kiedy w 1983 roku Norbert Boley objął stanowisko dyrektora generalnego, ogiery stowarzyszenia holsteińskiego były jeszcze rozlokowane w różnych stacjach i kryły klacze metodą naturalną. W kolejnych latach miało się to zmienić. „Norbert Boley dostrzegł potencjał inseminacji świeżym nasieniem i konsekwentnie wprowadził tę zmianę” – powiedział Hinrich Romeike. „Ogiery mogły teraz pokrywać większą liczbę klaczy i były dostępne w różnych stacjach, a nawet w różnych związkach – w tamtych czasach było to coś spektakularnego”. Wraz z modernizacją stajni ogierów oraz budową hali im. Fritza Thiedemanna i placu im. Herberta Blöckera był on ponadto zaangażowany w liczne inne projekty, które do dziś umożliwiają hodowlę ogierów na najwyższym poziomie. „Serdecznie dziękuję za Pana nieustanne, stuprocentowe zaangażowanie na rzecz koni rasy holsteńskiej” – podsumował Romeike i wręczył rzeźbę przedstawiającą ogiera Casalla, wykonaną specjalnie na tę okazję. Ponadto zarząd Związku Holsteińskiego podarował mu obraz przedstawiający ogiery z linii rodowej Casalla. W imieniu Niemieckiego Związku Jeździeckiego (FN) Gerd Sosath wręczył Norbertowi Boleyowi brązowy medal im. Gustava Raua za zasługi dla niemieckiej hodowli koni. „Stał się Pan dla mnie nie tylko dobrym przyjacielem, ale także człowiekiem o nieskazitelnej uczciwości, do którego słów zawsze przywiązywali wagę liczni hodowcy ogierów” – powiedział Sosath. Jako zastępca przewodniczących okręgów selekcyjnych rasy holsteńskiej Ulrich Steuber podziękował ustępującemu dyrektorowi zarządzającemu i wręczył mu w prezencie rower elektryczny na nowy etap życia. Wieloletnim towarzyszem Norberta Boleya jest również Alessandro Mingoli, który od dziesięcioleci zajmuje się handlem końmi z regionu między morzami, odkrył między innymi konia Harrie Smoldersa o imieniu Monaco i również skierował do niego serdeczne słowa. Norbert Boley jest przekonany, że nadal będzie związany z końmi rasy holsteńskiej: „To nie jest koniec, lecz początek kolejnego etapu. W tym etapie pozostanę wierny środowisku jeździeckiemu, ale będę miał więcej czasu dla mojej rodziny. Z wkrótce pięciorgiem wnucząt czeka mnie kolejne wyzwanie. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przybyli dzisiaj. Postrzegam to jako wyraz uznania dla mojej osoby i mojej pracy”.  

Nagranie

wstecz