Przez ponad dziewięć lat Casall (Wilfried Thomann, Drelsdorf), syn Caretino, z linii 890, odnosił sukcesy w absolutnej światowej czołówce. Jest to osiągnięcie, którym nie może się pochwalić wiele koni – zwłaszcza czołowych reproduktorów. Serwis Hippomundo.com opublikował niedawno ranking, w którym wymieniono właśnie te konie. W tak zwanym „Hippomundo Lifetime Ranking” Casall wyróżnia się 100 wynikami na wysokości 1,60 metra i więcej w ciągu dziewięciu sezonów – co czyni go jednym z prawdziwych pionierów swojego pokolenia.
Pod okiem swojego trenera Rolfa-Görana Bengtssona (SWE), który rozważnie i ostrożnie go przygotowywał, Casall nieustannie wykazywał się niezwykłą konsekwencją, gotowością do wysiłku oraz opanowaniem. Cechy te uczyniły go nieodłącznym elementem międzynarodowego sportu na najwyższym poziomie. Na szczególną uwagę zasługuje długość jego kariery sportowej: Casall przez niezwykle długi okres należał do światowej czołówki, przekonując nie tylko pojedynczymi sukcesami, ale także ciągłymi osiągnięciami na poziomie pięciogwiazdkowym. Jego predyspozycje i nastawienie uczyniły z niego wyjątkowego sportowca, który nawet w podeszłym wieku zachował pełną sprawność. Tym samym wyróżniał się na tle wielu innych koni.
Równolegle do swojej kariery sportowej Casall stał się jednym z najbardziej wpływowych ogierów hodowlanych swojego pokolenia. W imponujący sposób przekazuje swoje cechy licznym potomkom, którzy odnoszą wielkie sukcesy zarówno w międzynarodowych zawodach skoków przez przeszkody, jak i w hodowli. Cechy charakterystyczne dla jego potomstwa to potencjał, ostrożność, chęć do wysiłku oraz wytrzymałość. Są to atrybuty, które składają się na cechy najlepszego konia sportowego.
Dane serwisu Hippomundo dotyczące koni, które odniosły największe sukcesy w ciągu ostatnich dziesięciu lat, wskazują na wyraźną prawidłowość: większość mistrzów osiąga poziom 1,60 metra w wieku około dziewięciu lat i utrzymuje się na szczycie średnio przez siedem sezonów. To nie ich wczesny przełom, lecz wytrwałość decyduje o ich miejscu w historii. Tak jak w przypadku Casalla.
Zdjęcie: Janne Bugtrup